Czas na zmiany. Czas schudnąć

Nigdy zbytnio nie przywiązywałem uwagi do tego jak wyglądam, jak się odżywiam. Doszło do tego, że wchodząc na wagę widziałem na niej 98 KG, przy wzroście 174 CM. Zacząłem biegać, zakupiłem rowerek stacjonarny. Bułkę zastąpiłem zdrowym chlebem żytnim. Dość szybko udało mi się zejść do 93 KG w jakieś 3 tygodnie. Spadł brzuch, wyrobiły się mięśnie nóg, przede mną jednak jeszcze 20 KG do zrzucenia.

A co ze słodyczami do których miałem słabość? Dzięki temu, że jem ciemne pieczywo przez dłuższy czas nie czuję się głodny, dzięki czemu nie podjadam słodkości, oczywiście zdarzy się ciasteczko do kawy, czasem czekolada (w normalnych ilościach, a nie cała tabliczka xD), ale przy zdrowym odżywaniu i aktywności można sobie pozwolić czasem.

Oprócz tego, że chciałem być zdrowszy (W końcu moje BMI dochodzi do otyłości), to miałem też inny cel – Ułożyć sobie życie, poznać kogoś i wyglądać tak jak nigdy nie wyglądałem.

Nie przytyłem do 98 KG , bo wpierdalałem jak świnia, jadłem jak przeciętny chudy człowiek, a chipsy kupowałem raz na kiedyś, nigdy codziennie. Zero aktywności fizycznej i siedzenie tylko na fotelu przy kompie doprowadziło do tej właśnie wagi. Dlatego ruszajcie się, łapcie nawet te pokemony, ale ruszajcie się i nie siedźcie z dupą przy komputerze, bo skończycie jak ja.

Odnośnie rowerka stacjonarnego, jeśli chcecie zrobić na nim szybką redukcję wagi, to ustawiajcie obciążenie na jak najniższe i starajcie się ćwiczyć na nim z rana, bo wtedy spalicie więcej kalorii, bo macie przyspieszony metabolizm. Trening musi trwać średnio godzinę, bo dopiero po 30 minutach spalacie tłuszcz. Dlaczego nie jakieś duże obciążenie? Bo nie budujecie mięśni, a chcecie zrobić redukcję wagi 🙂 Nie kupujcie jakiegoś wypasionego sprzętu za 500 zł na początek, ja kupiłem zwykły rowerek mechaniczny za 200 zł z dostawą z Allegro! Pamiętajcie też, że rowerek to nie wszystko i liczy się też to co i ile jecie, a nawet to co pijecie! Łączcie też rowerek stacjonarny z inną aktywnością fizyczną!

Podjąłem walkę z samym sobą i nie poddam się. Przede mną jeszcze długa droga, ale efekty będą pewnie zaskakujące nie tylko dla mnie 🙂 Jeśli czytasz ten wpis z poziomu komputera i też tak ja wpadłeś lub wpadłaś w zgubny nałóg siedzenia na kompie, to zmień coś w swoim życiu, tak jak ja. Nadal możesz grać, ale rób sobie przerwy od kompa i wyjdź na dwór, pochodź sobie gdzieś, pobiegaj, pójdź na rower Naprawdę warto! Nie rób tego dla innych, rób to dla siebie, bo zdrowie jest najważniejsze, a w zdrowym ciele zdrowy duch! 🙂