Nowy sposób doładowania PayPal zgodny z prawem Europejskim…..

Unia Europejska w coraz większym stopniu ingeruje w sieć internetową zupełnie jej nie znając. Urzędnicy zajmują się wszystkim ale nie tym czym trzeba. Tak oto 22 Marca 2013 wkroczyły Komunikaty o Cookies, czyli największe zło internetów, które tak naprawdę w niczym nie pomaga. Drugim zaś ich absurdem jest wymuszenie na Polsce i innych krajach Europejskich wprowadzenie do 2018 roku tak zwanej dyrektywy PSD2 o usługach płatniczych, która zezwala pośrednikowi takiemu jak TrustLy uzyskania danych logowania do twojego i mojego konta bankowego, to świadczy tylko i wyłączenie o tym jak zacofana jest Europa, a jak my jesteśmy do przodu z technologią bankową.

Takie rozwiązanie stosują w USA, których nikt nie powinien brać za wzór (Swoją drogą brać za wzór kraj debili może tylko debil), ale czy to znaczy, że cała Europa ma to wprowadzić bo tak? Kogoś ogólnie tam zdrowo porąbało. Podajemy dane do karty, ale tutaj działa prawo bankowe i taka transakcję możemy zwrócić tzw. chargeback. W przypadku doładowania PayPal przez TrustLy nie istnieje takie coś jak reklamacja, bo podałeś stronie trzeciej (TrustLy) dane do konta, co jest wbrew regulaminowi każdego banku. Co więcej zablokowano możliwość szybkiego doładowania w PayPal na tę chwilę w mBank i iPKO. Nie zapominajmy o tym, że włam do bazy takiego pośrednika dla Was może mieć opłakane skutki. Poniżej wspomniane TrustLy.trustly-580x281

Warto wspomnieć, że TrustLy i PayPal nie są jedyne z taką metodą płatności. W naszym kraju większość korzysta z usług Przelewy24, DotPay czy BlueMedia, czyli bezpiecznych metod płatności, które działają w oparciu o Pay-By-Link (Generowanie linku do płatności, który przekierowuje cię do banku, a ty musisz po prostu zatwierdzić transakcję kodem sms czy inną metodą jaką masz w banku), ale zdarzają się takie rodzynki jak sklepy Obi, MediaMarkt, Ikea, Deichmann i wiele innych (kliknij i zobacz), które korzystają z innego pośrednika zwanego Sofort.com, on również wymaga podania danych logowania do banku. Co w wypadku takich sklepów? W przypadku drogich produktów najlepszy będzie przelew internetowy, w przypadku tańszych najlepiej podać dane do karty kredytowej/debetowej, bo rozwiązanie to pozwala na ChargeBack czyli zawsze możesz dokonać reklamacji.

Jak więc ładować konto np. w Steam? To proste!

Skorzystajcie z możliwości kupna PaySafeCard w sklepie stacjonarnym lub w serwisie WKV.com (Możliwość kupna PaySafeCard przez internet z bezpiecznymi metodami zapłaty – tak tu też znajdziecie zapłatę przez TrustLy, ale macie wybór, bo możecie wybrać zapłatę przez Przelewy24, przelew bankowy i kartę kredytową).

Drugą metodą płatności może być Karta Kredytowa, która jak już pisałem pozwala na zwrot w przypadku nieuczciwego sprzedawcy lub pomyłki.

Trzecią metodą może zaś być BitCoin, który dodano niedawno do Steama 🙂

A co z PayPalem? Cóż dopóki się nie ogarną się na co wskazuje ich wpis na Facebooku podepnij tutaj kartę kredytową/debetową, jedynym minusem takiego rozwiązania będą wyższe prowizje, ale zyskacie większe bezpieczeństwo. Możecie też zrobić normalny przelew bankowy na PayPal, ale on może nie dojść aż tak szybko jak kasa z karty.

Na koniec! Nie podawajcie nikomu danych logowania do banku. Dlaczego? Powód jest prosty, takie usługi mogą być łatwym łupem hackerów, którzy mogą włamując się na bazę TrustLy lub Sofortu logować się do waszych banków, zlecać przelewy, brać kredyty i wiele innych. Warto też wspomnieć, że TrustLy na chwilę obecną zablokowane zostało przez iPKO i mBank. Dlaczego PayPal tak postąpił? Odpowiedź prosta do bólu : Pośrednik wymagający podawania danych logowania do banku jest po prostu tańszy, więc PayPal w imię zarobienia większej kasiory kosztem bezpieczeństwa użytkowników zdecydował się na takie rozwiązanie, które jest nawet wbrew regulaminowi odnośnie podawania danych do logowania do PayPal. Ciekawe PayPal ważniejszy od konta bankowego?! 😉  Wcześniej korzystali z BlueMedia, nieco się czekało czasem, ale to była najbardziej bezpieczna forma płatności!